Olchon – Rosyjski kurort

Wyspa Olchon to bajkalski kurort, do którego zmierzają odpoczywać rzesze Rosjan i zagranicznych turystów. W Polsce wszyscy odradzali mi tam jechać, w Rosji wszyscy zachęcali. Pojechałem i nie żałuję.

DSC01683

Wyspa oddalona jest od Irkucka o 250km. Drogę pokonałem autostopem w miarę łatwo. Zajęło mi to ok 5h. Droga prowadziła najpierw przez tajgę ciągnącą sie po horyzont a potem przez górzysty step, pewnie podobny zobaczę w Mongolii. Co na pewno utkwi mi w pamięci to krótka przerwa, na którą zatrzymaliśmy się z kierowcą, aby na łące na skraju tajgi najeść sie dzikich, słodziutkich poziomek.

DSC01686

DSC01688

Na wyspę można przedostać się promem z małej wioski na brzegu Bajkału. Prom niewielki – naraz może zabrać kilkanaście samochodów, a chętnych mnóstwo więc czas oczekiwania to nawet kilka godzin. Na szczescie piechór wchodzi bez kolejki i wsiadłem na pierwszy statek.

DSC01739

Sama wyspa, długa na 60km to po prostu step, w połowie którego znajduje się wioska – kurort Kuzyr. Za drogę dojazdową robi tu po prostu ujeżdżona ziemia, a że każdy jeździ jak chce to dróg jest wiele 🙂

DSC01767

Kuzyr kurortem można nazwać tylko w syberyjskim standardzie.  Stara wioska z rozwalającymi się drewnianymi chałupami, pomiędzy którymi wybudowano również drewniane domki wczasowe,restauracje, hoteliki. Wszędzie pełno kurzu i piasku, wszystkie drogi są gotowe gruntowe.

DSC01869

DSC01870

Wioska leży za to przy wzgórzu i pięknych skałach uznanych przez Buriatów za magiczne szamańskie miejsce pełne energii. O Buriarach i szamaniźmie niewiele jeszcze mogę powiedzieć. Będą ostatnim punktem m ojego rosyjskiego etapu podróży.

DSC01848

DSC01789

Obok wzgórza jest duża plaża, na której rozbijają ludzie swoje namioty. W Rosji pod namiot jeździ dużo więcej osób niż w Polsce i to nie tylko młodzi ludzie, ale też całe rodziny czy nawet pary emerytów. Pewnie to kwestia cen i budżetu,  ale jak widać można jechać na wakacje z całą rodziną bez worka pieniędzy.

DSC01916

DSC01941

Na wyspie spędziłem 3 noce poznając świetną rosyjską paczkę. Kąpałem się w Bajkale, jadłem Omule (ryby występujące tylko w Bajkale), grałem w karty, piłem piwo i generalnie odpoczywałem.

DSC01929

DSC01871

Droga powrotna do Irkucka nie obyła się bez przygód. Do promu miała zawieźć mnie kobieta, która niestety w stepie najechała na wielki kamień i rozcięła dwie opony. Ona musiała wrócić do Kuzyru z kołami, a ja łapać stopa pośrodku niczego. Potem jeszcze złapałem Lwowianina, który od 30 lat mieszka na Syberii, ale ciągle pamiętał sprośne żarty po Polsku 🙂

DSC01945

W Irkucku wróciłem do Aleksieja, który następnego dnia zabrał mnie na daczę, ale o tym będzie kolejny wpis.

2 Comment

  1. Your blog is really amazing. Looking forward to reading more. I’ll be coming back to your site soon.

  2. I used to be able tto find good advice from your content.

Dodaj komentarz