• Podróż
  • Fiordland

    Fiordland to miejsce gdzie Alpy Południowe wpadają do oceanu. Lodowce z zamierzchłych czasów postrzępiły linię brzegową tworząc piękne, niedostępne zatoki z potężnymi górami wokół. W poprzednim poście pisałem już trochę o naturze tego miejsca. Teraz zobaczmy jak to wyglądało w rzeczywistości. Noc spędziłem niedaleko Te Anau na darmowym kempingu, który tym razem nie był wart […]

  • Podróż
  • Od jeziora do jeziora

    Przyszedł czas zostawić wybrzeże i udać się w głąb lądu. Jechałem w kierunku Queenstown. Góry ciągle mi towarzyszyły, ale stały się trochę mniejsze, bardziej wzgórzowate. Przez spory kawał drogi było relatywnie nudno, aż wreszcie droga została wciśnięta pomiędzy dwa jeziora: Wanaka i Hawea. I to była piękna jazda. Cały czas na brzegu jeziora, z górami […]

  • Podróż
  • Góry, lodowce, jeziora, taki mamy klimat

    W Nowej Zelandii jest 3820 jezior i 249 nazwanych wodospadów. Do tego niezliczona ilość drobnych trekkingów, strumyków, szczytów górskich, punktów widokowych, plaż, natywnych lasów, parków narodowych, rezerwatów przyrody itd. Losowo można wybrać punkt na mapie i gwarantuję, że w promieniu 50km będzie 10 różnych miejsc wartych zobaczenia. I każde to miejsce będzie piękne, na swój […]

  • Podróż
  • Arthur Pass

    Jadąc na południe zachodnim wybrzeżem zdecydowałem się odbić na chwilę do środka wyspy by przejechać przez najwyższą z trzech przełęczy w Aplach Południowych – Arthur Pass. Sama droga była warta jazdy. Kręta, wijąca się pomiędzy górami a przepaściami. Podjazdy dochodzące do 16% pochylenia terenu były dobrym sprawdzianem dla mojego Nissana. Muszę przyznać, że bardzo trafiłem […]

  • Podróż
  • Zygzakiem przez wyspę

    Jak wygląda podróż w vanie? Przede wszystkim to wolność! Zawsze uważałem, że autostop daje wolność, co jest też prawdą. Podróż własnym samochodem daje jednak tej wolności trochę więcej 🙂 Mogę jechać tam gdzie chcę, a nie tam gdzie chce mój kierowca ;). Gdyby nie własny samochód nie zwiedziłbym nawet 1/10 tego co zobaczyłem, gdyż w […]

  • Podróż
  • Na północy południa

    Z promu udało mi się wydostać o zmierzchu. Pojechałem więc prosto na darmowy kamping nad brzeg rzeki. Rano okazało się, że jestem pośród winnic. Oprócz kiwi i owiec Nowa Zelandia słynie także z dobrych win (zwłaszcza białych!). Są więc rejony gdzie winnice są głównym krajobrazem, zwłaszcza na północnej oraz wschodniej części południowej wyspy. Następnego dnia […]

  • Podróż
  • Kierunek południe

    Urodziny minęły, koniec ze świętowaniem, trzeba było wziąć się poważnie do roboty :D. I tak oto poszedłem na Tongariro Alpine Crossing. Jest to 19-to kilometrowy trekking po surowym, wulkanicznym terenie zamienionym w park narodowy. Uważany jest za trekking numer 1 w Nowej Zelandii. Nowa Zelandia generalnie słynie z dużej wolności i możliwości zwiedzania na własną […]

  • Podróż
  • Zwiedzanie – podejście drugie

    6-tego listopada byłem gotów do drogi. Pożegnałem się z moimi nowozelandzkimi znajomymi i drugi raz ruszyłem na południe. Tym razem pojechałem środkiem wyspy, a moim pierwszym przystankiem była Rotorua. Po drodze zatrzymałem się na przyjemny spacer do źródeł pobliskiego strumyka. Ścieżka prowadziła przez przyjemny zróżnicowany las, zaraz przy brzegu rzeczki i stawów. Woda w Nowej […]

  • Podróż
  • Game over – Wracasz na start

    Adnotacja: Do opowieści snutej w tym poście nie mam za wiele zdjęć. Będę ją więc upiększał widokami z ogrodu botanicznego w Auckland 🙂 Następnego dnia po wypadku przyszedł czas na działania. Czekała mnie sprawa w sądzie, ale to była kwestia przyszłości. Kwestia teraźniejszości to naprawa samochodu. W Nowej Zelandii ubezpieczenie samochodu nie jest obowiązkowe. Koszty […]

  • Podróż
  • O tym, że nie zawsze jest pięknie

    Znad jeziora, o którym pisałem w poprzedni poście wróciłem krętą piaszczystą drogą nad ocean i udałem się do Napier. Miasto jest ciekawe ze względu na swoją historię. 3-go lutego 1931 roku zatrzęsła się ziemia. Dosyć konkretnie bo 7.8 w skali Richtera. prawie 3-minutowe trzęsienie pozbawiło życia 256 osób (najbardziej śmiercionośny kataklizm w historii Nowej Zelandii). […]