W parku Terelj poznałem kilku ciekawych ludzi, którzy mocno mnie zainspirowali. I o nich będzie ten krótki post.
Pierwszy to Anton – rosjanin, 25 lat, który wybrał się w roczną podróż bez pieniędzy. Podróżuje i gra na gitarze. Tworzy swoją instrumentalną muzykę i zarabia grając na ulicy. Ciekawy człowiek, czuć w nim pasję do muzyki i podróżowania. Jego dziewczyna została w Rosji, również gra na instrumentach. Planują w przyszłości razem ruszyć w podróż i żyć z muzyki.
Drugi to Denis – również rosjanin, 32 lata. Wybrał się w podróż wakacyjną, a właściwie wolno zmierza do domu pod Moskwą, gdyż od 5 lat pracuje jako instruktor surfingu i katesurfingu w Wietnamie. Czyż nie brzmi to jak praca marzeń?
Trzeci będzie Andrea – Włoch, 41lat. Podróżuje od 9 lat praktycznie bez przerwy. Miał pracę, którą rzucił i zaczął włóczyć się po świecie. Żyje z wynajmowanego mieszkania w Londynie. Niedawno kupił również dwupokojowe mieszkanie w centrum jakiegoś miasteczka we Włoszech. Kupił na aukcji. Kosztowało 15 tys. euro. Nie wiem jak on to robi.
Ostatni to Sergiej – znowu rosjanin, ok 25-30 lat. Podróżuje bez wydawania pieniędzy, choć jakieś tam posiada. Jeździ po wioskach i pyta czy ktoś nie potrzebuje pomocy w zamian za jedzenie i nocleg. Wykonuje proste prace jak rąbanie drewna czy przybijanie gwoździ. Mówi, że działa rewelacyjnie i pozwala mu to poznać ludzi i ich zwyczaje.
Wszystkich ich poznałem w jednym czasie, ale każdy jest inny. Jednocześnie wszyscy robią coś fajnego i realizują swoje marzenia. Udowadniają, że nie ma rzeczy nie możliwych i że ważne jest aby robić to co się lubi.