Na daczy

Mój irkucki host zabrał mnie na swoją daczę, abym mógł spróbować prawdziwej rosyjskiej banii.

 

Dacza to domek letniskowy, ale troche inny od tych polskich. Dacza to miejsce gdzie nie tylko się odpoczywa, ale również hoduje warzywa i owoce a nawet zwierzęta. Zdarza się również, jak w przypadku rodziny mojego hosta, że ludzie sprzedają mieszkanie w mieście i przeprowadzają się na daczę.

 

Na działce, na której byłem jest normalny piętrowy drewniany dom. Jest pole na którym rosną warzywa. Jest mały sad owocowy, są też kozy i kury. Praktycznie każdy najmniejszy skrawek ziemi jest zagospodarowany. Jednocześnie panuje tam trochę nieład i bałagan i myślę, że mój tata oszalałby, gdyby tego nie posprzątał :).

 

Pewnym luksusem i rarytasem na daczy jest bania. Bania jest osobnym budynkiem składającym się z kilku pomieszczeń. Najważniejsze to sauna z piecem opalanym drewnem, wiec wszędzie unosi się miły zapach ogniska. Przed wejściem do sauny jest pomieszczenie z wielką beczką zimnej wody, którą należy sie oblać po kilkuminutowym rozgrzaniu. Zimą polewanie wodą zastępuje się tarzaniem w śniegu. To musi dopiero być wyzwanie przy 30 stopniowym mrozie! Ostatnie pomieszczenie to pokój odpoczynku, gdzie można wyłożyć się na kanapie, wypić piwo czy kwas, porozmawiać, zagrać w karty, aby za chwilę znowu powtórzyć seans.

 

I tak może upłynąć beztroska niedziela na rosyjskiej daczy.

 

Ja będę duży też będę miał banię!

 

DSC02031

DSC01988

DSC02005

DSC02033

DSC02045

DSC02043

DSC02028

 

Dodaj komentarz