Na wizie turystycznej w Malezji można przebywać maksymalnie 90 dni. 89-tego dnia wybrałem się więc na trzydniową wycieczkę do Singapuru. Wycieczka nie zaczęła się dobrze. Oficer na granicy nie chciał mnie wypuścić z Malezji, uważając, że przekroczyłem ważność wizy o jeden dzień. Odparłem, że jestem pewien, że wiza wygasa jutro. Zostałem zaprowadzony do biura, gdzie […]
Miesiąc: lipiec 2017
Malajska kariera – część 2
W Kuala Lumpur planowałem zatrzymać się miesiąc lub dwa w zależności jak będzie mi się podobać. Po dwóch tygodniach z hakiem zostałem jednak managerem, więc moje plany drastycznie się zmieniły. Postanowiłem zostać tak długo, aż będzie mi to sprawiać frajdę. Tak też zrobiłem. Ale wszystko po kolei. Praca jako manager napawała mnie ekscytacją. Nie bałem […]
Melaka – kolonialny mix
W czasie mojego pobytu w Kuala Lumpur wyrwałem się na dwa dni do Malaki – miasta położonego 150km na południe od stolicy. Zacznę od tego, że ciężko mi stwierdzić jak to miasto w ogóle się nazywa. Spotkałem się z nazwami: Melaka, Malaka, Malacca, Malakka i kilkoma innymi wariacjami. Zostanę jednak przy oficjalnej w języku malajskim: […]
Malajska kariera – część 1
Czas na długą opowieść o mojej kualalumpurskiej przygodzie. Tak jak już wspomniałem dotarłem do Kuala Lumpur w jednym celu – odpocząć od tułaczki, podładować baterię, poczuć „dom” na chwilę, mieć jedno łóżko i nie musieć pakować plecaka codziennie. Hostel w którym miałem mieć wolontariat okazał się całkiem zadbanym nowym (2 lata) hostelem, w którym raczej […]
Kuala Lumpur od kuchni
O tym jak i dlaczego utknąłem w Kuala Lumpur na dłużej niż podejrzewałem opowiem w kolejnym poście. W międzyczasie skupię się na samym mieście. Zdjęcia w tym poście totalnie rozminęły mi się z treścią, no cóż… Aha. I miasto w rzeczywistości wygląda mniej okazale niż na zdjęciach :D. Ale miało być o Kuala Lumpur tak […]
Wprowadzenie do Malezji
W Bangkoku przyszedł czas zastanowić się co robić dalej. Byłem dosyć zmęczony więc chciałem gdzieś się zatrzymać, podobnie jak to zrobiłem w Wietnamie. Kolejnym krajem na mojej drodze była Malezja – resztę sąsiadów Tajlandii zdążyłem już zobaczyć. Nie miałem żadnego kontaktu, czy punktu zaczepienia jak to było w Mui Ne postanowiłem więc skorzystać z dobrodziejstw […]
