Arthur Pass

Jadąc na południe zachodnim wybrzeżem zdecydowałem się odbić na chwilę do środka wyspy by przejechać przez najwyższą z trzech przełęczy w Aplach Południowych – Arthur Pass. Sama droga była warta jazdy. Kręta, wijąca się pomiędzy górami a przepaściami. Podjazdy dochodzące do 16% pochylenia terenu były dobrym sprawdzianem dla mojego Nissana. Muszę przyznać, że bardzo trafiłem […]

Zygzakiem przez wyspę

Jak wygląda podróż w vanie? Przede wszystkim to wolność! Zawsze uważałem, że autostop daje wolność, co jest też prawdą. Podróż własnym samochodem daje jednak tej wolności trochę więcej 🙂 Mogę jechać tam gdzie chcę, a nie tam gdzie chce mój kierowca ;). Gdyby nie własny samochód nie zwiedziłbym nawet 1/10 tego co zobaczyłem, gdyż w […]

Na północy południa

Z promu udało mi się wydostać o zmierzchu. Pojechałem więc prosto na darmowy kamping nad brzeg rzeki. Rano okazało się, że jestem pośród winnic. Oprócz kiwi i owiec Nowa Zelandia słynie także z dobrych win (zwłaszcza białych!). Są więc rejony gdzie winnice są głównym krajobrazem, zwłaszcza na północnej oraz wschodniej części południowej wyspy. Następnego dnia […]

Kierunek południe

Urodziny minęły, koniec ze świętowaniem, trzeba było wziąć się poważnie do roboty :D. I tak oto poszedłem na Tongariro Alpine Crossing. Jest to 19-to kilometrowy trekking po surowym, wulkanicznym terenie zamienionym w park narodowy. Uważany jest za trekking numer 1 w Nowej Zelandii. Nowa Zelandia generalnie słynie z dużej wolności i możliwości zwiedzania na własną […]

Zwiedzanie – podejście drugie

6-tego listopada byłem gotów do drogi. Pożegnałem się z moimi nowozelandzkimi znajomymi i drugi raz ruszyłem na południe. Tym razem pojechałem środkiem wyspy, a moim pierwszym przystankiem była Rotorua. Po drodze zatrzymałem się na przyjemny spacer do źródeł pobliskiego strumyka. Ścieżka prowadziła przez przyjemny zróżnicowany las, zaraz przy brzegu rzeczki i stawów. Woda w Nowej […]

Game over – Wracasz na start

Adnotacja: Do opowieści snutej w tym poście nie mam za wiele zdjęć. Będę ją więc upiększał widokami z ogrodu botanicznego w Auckland 🙂 Następnego dnia po wypadku przyszedł czas na działania. Czekała mnie sprawa w sądzie, ale to była kwestia przyszłości. Kwestia teraźniejszości to naprawa samochodu. W Nowej Zelandii ubezpieczenie samochodu nie jest obowiązkowe. Koszty […]

O tym, że nie zawsze jest pięknie

Znad jeziora, o którym pisałem w poprzedni poście wróciłem krętą piaszczystą drogą nad ocean i udałem się do Napier. Miasto jest ciekawe ze względu na swoją historię. 3-go lutego 1931 roku zatrzęsła się ziemia. Dosyć konkretnie bo 7.8 w skali Richtera. prawie 3-minutowe trzęsienie pozbawiło życia 256 osób (najbardziej śmiercionośny kataklizm w historii Nowej Zelandii). […]

Załoga, do wozu! Czas na podbój Nowej Zelandii!

15-tego października nadeszła wiekopomna chwila kiedy to opuściłem Bay Of Planty – mój dom przez ostatnie pół roku i ruszyłem podbijać nieznane lądy albo po prostu zwiedzać Nową Zelandię. Planu oczywiście nie było – jak to ja, miałem za to 3 przewodniki  i ogólny szkic podróży, który brzmiał tak: pojadę wschodnim wybrzeżem na południe, potem […]