Zanim opowiem Wam o moich przygodach chcę wspomnieć o czymś innym. Nie wiem czy pamiętacie, ale kilka miesięcy temu reklamowałem swój plecak firmy Gregory, gdyż zepsuł się w nim pas biodrowy i.. dostałem zupełnie nowy plecak za darmo. Otóż po kilku miesiącach podróży ten nowy plecak również zaczął się psuć. Puszczały szwy na ramieniu. Podróż […]
Miesiąc: styczeń 2018
O ho ho przechyły i przechyły!
Wpis będzie o rewelacyjnej przygodzie jakiej doświadczyłem. Będzie również o sile natury i słabości człowieka. Będzie też o tym, że nie zawsze wszystko idzie po naszej myśli. Po przyjeździe z Blue Mountains, a przed zwiedzaniem Sydney udałem się nad zatokę Careel Bay – 30km na północ od miasta. Tam byłem umówiony z Ianem. Ian jest […]
O górach i mieście
Nowy rok w raz z Mirkiem zaczęliśmy od wyjazdu w góry. Mirek już zwiedzał Sydney, ja uznałem, że po nowym roku będzie kosmicznie zatłoczone, więc lepiej jechać w naturę. Mirek miał wynajęty samochód więc wpakowaliśmy się w niego i ruszyliśmy w drogę. Naszym celem były Blue Mountains – Góry Niebieskie, oddalone od Sydney o 100km. […]
Z hukiem w Nowy Rok!
Stare chińskie przysłowie mówi: jak kraść to miliony, jak kochać to księżniczki, jak witać Nowy Rok to w Sydney. ;] O co się rozchodzi? O 20 mln zł, 8 ton fajerwerków i pokaz trwający 12 minut. Jest to jeden z największych i najbardziej efektownych pokazów pirotechnicznych na świecie, z pięknym mostem Harbour Bridge i Operą […]
W podróży z imigrantami
Spod Uluru ruszyłem 26.12 z poznaną wcześniej Amerykanką. Podwiozła mnie 300km do głównej drogi, gdzie dosyć długo czekałem na jakiś pojazd chętny by mnie zabrać w stronę Sydney. Brak samochodów w tym centrum niczego potęgował fakt, że były święta. W końcu po dwóch godzinach zatrzymały się dwa samochody z ludźmi ciemnej karnacji w środku. Przez […]
Do centrum!
Ruszyłem więc z Darwin 22 grudnia z ambitnym planem, aby zwiedzić środek Australii – zobaczyć miasteczko Alice Springs, Uluru – obok opery w Sydney najsłynniejszy symbol Australii oraz Kings Canyon – sporych rozmiarów kanion, a następnie na sylwestra dotrzeć do Sydney. Popełniłem jednak jeden zasadniczy błąd. Patrząc na mapę Australia jest wyspą, a wyspy nie […]
